F1060032edit

utonąć w twych gałęziach
jak ptak tonie
w przyjaźnie rozcapierzonych ramionach wielkiego baobabu

muskać miękkość twej kory pączkami dłoni
jak gładką skórę brzozy

wdychać twą won płatkami nozdrzy jak wdycha się zapach wiatru

spijać z Ciebie słodycz żywiczną jak pszczoła upaja się narkotycznie lepkim nektarem

niesmiało zatopić patyki rąk w twym listowiu jak krople porannej rosy przyklejają się do wierzbowych włosow

i umrzeć

na chwilę